Cześć!
Napoczątku chce was przeprosić że tak długo nie było posta ale te kilka dni było dla mnie bardzo trudne... W piątek przez jedną sprawe naszły mnie myśli samobójcze więc sądziałam że czemu nie naszczęście miałam bardzo lekkie krew prawie nie leciała, a dziś już tego prawie nie mam. Dobra może opowiem o tych kilku dniach. A więc w piątek był ciężki jak mówiłam na początku pogodziłam się z Matim a potem pokłuciłam. W sobotę siedziałam cały dzień przed laptopem i grałam w simsy do 12 w nocy. Niedziela była ok. byłam w górach i zabłądziłam 2km. Dziś jest poniedziałek dzień dziecka. Co dostałam? Dostałam pieniądze i słodycze. Myślę że to na tyle.